paszded

8 września, 2008

Poczułem w niedzielę, że nadszedł czas aby zrobić swój pierwszy pasztet. Wybrałem świnię, co na imię miała cukinia, stąd nazwa paszded (pasza+fonetyczne dead). Żarcie wyborne, choć w przygotowaniu bardzo męczące.

Aby wyczarowac to cudo nie trzeba byc harrym potterem, wystarczą 4 cukinie. Trzeba je zetrzeć na najmniejszych oczkach tarki, następnie odcisnąć tą masę z wody. Ja zrobiłem to dłońmi, wygodniej jest przez durszlak, sitko – wpadłem na to po fakcie, dlatego sie umordowałem. Do cukinii dodajemy jedną cebulę, krojoną w kostkę, bułkę tartą i olej, około pół szklanki. Do tego zieleninkę ( ja dodałem kopru i pietruszki) i przyprawy – sól i pieprz.  Jeszcze tylko trzy żółtka do tego. A co z białkiem? Białko ubić do takiego stanu, aż będzie można miskę odwrócić do góry dnem nie wywalając zawartości. Pianę trzeba dodać do całej reszty, delikatnie to wymieszać by nie straciła za bardzo na puszystości (fak!).

wrzucamy to do blaszki i wstawiamy do nagrzanego piekarnika – 180′ – na godzinkę.

Świetne na ciepło i w bułce na zimno.

przepis znaleziony gdzieś tam w sieci..

jajeczna pasta

6 września, 2008

Świetna wege pasta, którą można szybko przyrządzić nie męcząc sie w ogóle. Wszystko może za nas zrobić nasz domowy niewolnik – mikser. Co trzeba zrobić? A , wystarczy zmiksować 3 jaja ugotowane na twardo z puszką groszku dodając do tego trochę koperku i łychę majonezu. Na koniec doprawić wedle uznania.

przepis z sajta wegetarianie.pl